pelikan - 2009-03-01 21:29:26

Śliskie pole do popisu, bo można łatwo kogoś urazić. Chcę wiedzieć, z kim tańczę, po czym stąpam.
Wierzycie?
Katolicy? Ortodoksi? Czciciele odżywek z kreatyną? Wierzący że 'coś jest'?
Nie próbuję być dowciapny tylko zaznaczam że chętnie wysłucham nawet najbardziej odjechanego poglądu.

bloodx - 2009-03-01 21:32:39

Wierzę że ja jestem Bogiem.

Ot ciekawy pogląd który mnie nie ogranicza i poszerza horyzonty, nie mam nad sobą żadnych istot wyższych ot tak.

pelikan - 2009-03-01 21:35:36

bloodx napisał:

Wierzę że ja jestem Bogiem.

Wierzysz, że jesteś wszechmogący i możesz zdziałać wszystko?

bloodx - 2009-03-01 22:18:41

To bardziej w kierunku że ja decyduję o wszystkim co zajdzie w mym życiu, ale ten wątek też jest narazie nie mam czasu was dokładniej zapoznać.

pelikan - 2009-03-02 13:50:41

Łapię. Jak znajdziesz czas to odpowiesz, pozwól że zadam Ci jeszcze jedno pytanie:
Skoro Bóg jest wszechmogący, to czy może stworzyć tak ciężki kamień, że sam nie będzie w stanie go podnieść?

bloodx - 2009-03-02 14:32:18

My tu mówimy o wyznaniu a nie paradoksie wszechmocności.


Nie myślałem żeby wierzyć że jestem wszechmogący, bo bym siebie okłamywał. Ale dobrze wiem że moje życie zależy ode mnie, więc jeśli jestem w dziurze zawsze swym postępowaniem mogę z niej wyjść.

Jim Raynor - 2009-03-02 15:34:02

W tym jest jednak trochę prawdy :) Bo to od nas (tak jakby) zależy co się stanie w danej chwili.
Można być złym nastroju ale z moich doświadczeń wywnioskowałem że zostaję w tym złym nastroju z własnej woli.
Gdy już po prostu tego nie chciałem, tego nie było.
Po części, mogę się zgodzić...

Topic:
Jestem Katolikiem :D Chyba mogę nazwać się normalnym człowiekiem...


Wszyscy ludzie są normalni. Rasista-katolik? //Bloodx

pelikan - 2009-03-02 16:12:35

bloodx napisał:

My tu mówimy o wyznaniu a nie paradoksie wszechmocności.

Wcale nie zmieniłem tematu. Zapytałem o paradoks omnipotencji ponieważ powiedziałeś że wierzysz w to że jesteś bogiem. Bogowie, jakby nie patrzeć, miewają nadludzkie cechy i kojarzą mi się z wszechmocą. Wierzę że dostałbyś piątkę ze znajomości tematu, tylko sprecyzuj mi - nie chodziło Ci z tym byciem bogiem aby o to, że po prostu jesteś realistą i wierzysz że sam wpływasz na swoje życie? Zamiast nazywać się bogiem lepiej powiedzieć, że nie uznajesz żadnego przeznaczenia. Ot, "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz" - Twoje motto.

EDIT: Właściwie już sprecyzowałeś i poprawiłeś w poprzednich postach. Mój błąd.

Sala2 napisał:

Bo to od nas (tak jakby) zależy co się stanie w danej chwili.

Panowie, mówiąc szczerze bez ogródek, to co prezentujecie to czysty ateizm, tylko może boicie się to tak nazwać. Ewentualnie agnostycyzm, bo nie wiem czy odrzucacie istnienie innych bogów poza "nami samymi" czy nie. Ja sam przychylam się do tego co mówicie i zapatruję na to podobnie, a czuję się agnostykiem.

Jim Raynor - 2009-03-02 16:45:02

Nie znam się na innych religiach. Może w twoich oczach nie jestem dosłownie katolikiem, być może tak jest.
Ale miewam swoje lata, nie dużo bo 16 ale doświadczyć doświadczyłem wiele.
Z tego wynika jak sobie pościelisz tak się wyśpisz (sry że powtarzam). Sam podejmujesz decyzję, aczkolwiek nie które sytuacje zależą od przeznaczenia. Jest wiele dowodów na istnienie zjawiska "Przeznaczenie" Dlaczego miałbym więc nie wierzyć?

To tyle na razie co miałem do powiedzenia.

pelikan - 2009-03-02 20:13:34

Sam w głębi duszy wiesz najlepiej kim jesteś i co bym tutaj mądrego nie powiedział, to nie mogę nazwać Twojego wyznania :)

Woolf - 2009-03-08 17:43:38

Jestem ateistą. Nie wierzę w boga, bynajmniej nie w takiego jakiego wyznają chrześcijanie. Aczkolwiek wierzę w istoty wyższe ode mnie, np. Opiekunów, Przewodników (jeśli ktoś kiedyś siedział w ezoteryce, to wie o czym mówię).

bloodx - 2009-03-09 21:05:52

Hmm, też zajmuję się w pewnym stopniu ezoteryką.

I właśnie dlatego nie powiedziałem że jestem realistą, bo realiści nie wierzą w ezo.

www.umcraft.pun.pl www.wiedzminbpf.pun.pl www.bleach-revolution.pun.pl www.metin2cheaty.pun.pl www.bakuclub.pun.pl